wtorek, 09 maja 2006
beznamiętnie

już wiem wszystko i przenosze się. nie wytrzymałam do 11, już się urządzam. spędziłam dzisiaj mnóstwo godzin przed komputerem(nie chce mi się liczyć - od 11 rano) i dziwię się że jeszcze mam oczy ...

prezentacja prawie gotowa i tylko głupi czechowicz nie chce wejść do głowy.

19:42, nietakamala
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 08 maja 2006
ja też nie wiem jak ja sobie z tym radzę ;-)

 

 ten blog kończy swoją działalność koło 11 maja,zmieni sie adres i byc może moj nick bo byt dużo znajomych się kreci wokół bloxów z gazety. niby nie mam czego ukrywać ale z drugiej strony wolę żeby nie wiedzieli, mam dwa światy i jest mi z tym dobrze. namiary na nowego bloxa zostawię na gg lub mailu tym którzy beda chcieli (ową chęć trzeba wyraźnie ujawnić żeby pretensji nie było).

i znowu mi się agresor włączył, no straszne po prostu...

;-)

19:34, nietakamala
Link Komentarze (22) »
wierzcie mi na słowo

miałam dzisiaj pare fajnych chwil i bynajmniej nie był to rozszerzony wos

powstałaby z nich fajna historia obrazująca dzisiejszy zajebisty dzień (wyłączając roszerzony wos...) ale tradycyjnie nie chce mi się więc ograniczę się jedynie do haseł : anglicy są boscy, nie znam żadnego normalnego faceta z poznania, a oglądanie silikonu psuje wzrok..

żadnych głębszych treści dzisiaj nie bedzie

zresztą nigdy nie ma :-)

dzisiaj naprawde było super (gdyby nie rozszerzony wos...)

;-)

19:25, nietakamala
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 maja 2006
miało być o czwartej rano ale...

ta noc była długa, nawet bardzo

 w efekcie mam nowe tapety na ścianie: struktury onz, ue, kalendarium prl, premierów, prezydentów, historie unii, instytucje

do szcześcia brakuje mi tylko powtórki z kompetencji poszczególnych władz i sądownictwa,może jako bonus dołożę coś z praw człowieka

niech stanie się kawa

i mam gdzieś facetów ;-)

11:35, nietakamala
Link Komentarze (7) »
piątek, 05 maja 2006
m jak miłość

a w związku z pogodą to wypadałoby iść na spacer, ale nawet już na dziewietnastolatki czekają chytre zasadzki świata współczesnego bo wypadałoby iść na ten spacer z facetem. z przyjaciółką też, owszem, ale ile można...

w ogóle przydałby się teraz facet, tęsknię trochę za wszystkim co się z tym wiąże. chwilami cholernie mi brakuje silnego ramienia, albo głupiego 'mała, jesteś zajebista' tak zamiast mickiewiczowskich wierszy, brzydka nowomowa młodzieży...)

i tu was chyba zaskocze bo nie seksu a uczucia mi brakuje ;-)

można sie schować w jego ramionach i nie istnieć dla świata i znowu czuć sie taka malutka i obudzić sie u boku...

jeśli jest taki czasownik to zdecydowanie mięknę...

eh, zaraz wiersze zaczne tu pisać ;-)

dobra, koniec miłosci, czas na rzeczywistość...

;-)

20:04, nietakamala
Link Komentarze (5) »
b jak bezsens

za oknem bosko

w telewizorni mówili że najlepiej jest się uczyć na powietrzu więc pół dnia spedziłam na balkonie i mam dylemat bo co ja zrobię z taka ilościa świeżego powietrza w płucach...

nie pisałam angielskiego więc nie mam okazji do picia (nie najfajniejsza ale najszybsza forma odreagowania stresu), poza tym wos w poniedziałek a ja utknełam z ksiązkami. sprawcą dzisiejszego lenistwa był test jaki sobie zrobiłam 'na dzień dobry', chciałam poznać swój poziom z wosu bo probnej z niego nie pisałam, wyszło mi 85% z podstawy i 82 z rozszerzenia, cieżko mi było zmusić się do czegokowiek nawet przy silnej argumentacji że przeciez test był banalny...

teraz przyszła pora na moje danie popisowe, czyli kisiel żurawinowy z torebki. proszę bardzo - można się śmiać, ale gdy dzisiaj tato zabrał mi patelnię kiedy próbowałam sobie zrobić jajecznicę na szynce to przestało być śmiesznie..

na wakacjach muszę koniecznie nauczyć się dwóch rzeczy : rosyjskiego i gotowania...

19:52, nietakamala
Link Komentarze (6) »
czwartek, 04 maja 2006

aaa zapomniałabym i wyszłoby na wierzch jaka to ja źle wychowana jestem

otóż DZIEKUJE WSZYSTKIM ZA KCIUKI

:-)

przydały się choć i tak co do tematów zaskoczenie ogromne, bo jeśli w tamtym roku nasi polonisci z pięciu podanych nam tematow trafili trzy to w tym roku spudłowali i w tematach i w lekturach :-)

jeszcze raz, tym razem(żeby nie było że matura,trudne wyrazy i te inne) bardziej po dodowemu : dzienx ;-)

16:25, nietakamala
Link Komentarze (3) »
i po krzyku

byłoby bosko gdyby matura kończyła sie na poziomie podstawowym, ale nie, co tam, bądź ambitna i pisz wszystko rozszerzone... i w tym momencie nie chodzi mi o takie śmieszne rzeczy jak polski tylko dalej o rozszerzenie historii i francuskiego ( gramatyka - niby gówienko pół punktu kosztuje ale za to jak siedzi na umyśle i ambicji ;-))

na polskim było dobrze, po podstawie skłonna byłam bardziej do przysłówka rewelacyjnie ale godzine temu się rozmyśliłam ;-) zbyt świeże to żeby oceniać w ciemno ale mam śmiałość przypuszczać że zdam ;-)

jedno jest pewne - 1/3 maturzystów ma trwały uraz do wiewiórek ;-)

16:09, nietakamala
Link Komentarze (4) »
środa, 03 maja 2006
gdybanie

jeszcze słowo o literaturze wojennej a zabije

do tej pory mnie to bawiło
że w moim miasteczku wszyscy znajomi maturzysci podchodzili i recytowali jeden temat ze smiertelna powaga dodajac ze to pewniak
leczcie sie ludzie
nie bedzie borowskiego tylko granica ;-) 
a jak bedzie borowski to zaczne w horoskopy wierzyć a przestane w oke

nie licze na banał tak jak na probnej: mickiewicz i szymborska; zeby nie zdać polskiego to trzeba być jednak idiotą, podstawowa u mnie w klasie nie zeszła niżej 60%

wiedzy ogromnej mieć nie trzeba

licze na siebie i to chyba najlepsze wyjscie, do tej pory zaszalałam z opracowaniami lalki, granicy i ludzi bezdomnych 
nie ukrywam że uszczęśliwiłby mnie socrealizm ale koniec marzeń, przeciez to zbyt ambitne dla dzieci :-\
jeśli znowu rzucą romantyzm to wychodzę ;-)

a jeśli to a jeśli tamto
jeszcze chwila a wybije godzina zero ;-)

22:20, nietakamala
Link Komentarze (10) »
wtorek, 02 maja 2006
nieskładny bonus

a ponadto od piątku jestem ewidentnie niedowartościowana

po sławetnym 'gratuluje ukończenia studiów' zamiast szkoły; ja nie wiem , jakby ukończenie liceum graniczyło z cudem, potem opierdol że przecież stać mnie na więcej; może i stać , ale wolałam się wyspać, teraz wole dobrze zdać maturę wiec nie spię; nie mam chwilowo zadnych wyrzutów, zamiast nich dwie czerwone piłki zamiast oczu

i musze dokończyć prezentacje z polskiego; jeśli ktoś zna sie na czechowiczu to może to zrobić za mnie :-\

marność nad marnościami i wszystko marność

wczoraj obgryzałam paznokcie z nerwów, dziś czekam aż ktoś się przejmie ta maturą za mnie, może to przez gorączke, nie wiem

nie wiem, nie wiem

żeby nie było zbyt smutno, to akcent pozytywny - wasza intelektualistka jest przy pierwszej wojnie światowej z historii i ma dobre tempo; nie mogę zwolnić bo w poniedziałek wos czyli mam 4 dni na powtórke materiału

znowu pisze bez sensu i nieskładnie

poza tym muszę sobie powtórzyć ortografię i znalezc dowód osobisty

chwilowo to tyle

12:07, nietakamala
Link Komentarze (7) »
apsik

odlaczanie dzieciom internetu na trzy dni to jest bardzo kiepski pomysł panie serwerze

prawie tak samo kiepski jak gorączka na dwa dni przed maturą

pozdrawiam znad dzbanka gorącej kawy

żyję i probuje dać rade ;-)

11:52, nietakamala
Link Komentarze (3) »
piątek, 28 kwietnia 2006
jutro bedzie futro

jeszcze tylko dodam że rodzice dalej się ze mnie śmieją, bo byłam przecież byłam już w restauracji pijana i co za tym idzie łatwiejsza a i tak nikt mnie nie chciał... ja im jutro coś powiem...

ale jutro

;-)

poza tym żaden facet nie musiał mnie podrywać bo było nas siedem i byłyśmy w pełni zaspokojone ;-)

21:15, nietakamala
Link Komentarze (8) »
koniec bez kropki nad i

ostatni rok zakończony, obyło się bez łez, wspomnień i sentymentów

i bardzo dobrze bo przecież się nie lubimy, ani z ludzmi w klasie ani z wychowawczynią; z tego też powodu część nieoficjalna odbyła się w kameralnym gronie do którego nie zaprosiłyśmy nawet facetów; nie ma żadnych wiekszych imprez bo jednak czas nie ten, w związku z tym nie sponiewierałyśmy się zbyt mocno, właśnie wstałam i jestem szczęśliwa, normalnie prawie orgazm

już nigdy nie dostane piątki; już nigdy nie będę niczego organizowała ani pisała scenariuszy, odechciało mi się rządzić ludźmi (chociaż i tak oficjalnie nie pełniłam żadnej funkcji w szkole) i na pytanie 'co chcesz robić w życiu dziecko' już nie będę odpowiadała 'być dyrektorką', o nie; teraz przydałyby się wakacje; ale nie, jeszcze miesiąc i powstanie bardziej pijacka notka niż ta którą macie okazje czytać(możliwe że jej jutro nie bedzie..) ale stuprocentowo też bedzie się opierała na potoku słownym i zapisanych zdaniach po przecinku

troche długie mi to wyszło, a miałam tylko zasygnalizować że dobrze się bawiłam

więc wstydu już oszczędzam

i idę spać dalej

21:12, nietakamala
Link Komentarze (4) »
środa, 26 kwietnia 2006
nowa jakość kawy...

chciałabym ogłosić że kawy wcale nie trzeba pić. tzn można ją jeśc łyżeczką.

a dla harkorowców polecam płatki śniadaniowe, mleko i nescafe...

19:33, nietakamala
Link Komentarze (10) »
wtorek, 25 kwietnia 2006
bez zmian

nie pisze nic nowego bo mi nie przeszło

a nie lubie sie powtarzać

może tylko dodam że chodze zdenerwowana tak że mam łzy w oczach, a rodzice sie ze mnie nabijają łagodnie mówiąc i większosc wypowiedzi kończą zdaniem typu 'no wiesz, niektorzy nie bzykają po kilka miesięcy, a niektórzy bzykali wczoraj'.. dzieki, dzieki, nie ma jak wspracie w najbliższych...

18:19, nietakamala
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 22